La Gomera
La Gomera to także jedna z wysp archipelagu. To tutaj zatrzymał się Krzysztof Kolumb chwilę przed tym, zanim podbił Amerykę. To wyspa dla miłośników obcowania z przyrodą. Trochę dzika, ale zachwycająca pięknem otaczającej przyrody. Ciekawe rośliny i formacje skalne, o które rozbijają się fale błękitnego Atlantyku wzbudzą niezapomniane wspomnienia. Kształt wyspy jest praktycznie okrągły, a najwyższy jej szczyt to Garajonay, który wnosi się ponad 1847 m. ponad poziom morza Wyspa jest dość skalista, a szczególnie dobrze widać na mapie, jak wiele przecina ją wąwozów (z czym związana jest kolejna ciekawostka – język gwizdany tubylców, wymyślony niegdyś w celach komunikacji, w dodatku do dzisiaj jest używany).
Na wyspie znajduje się Park Narodowy Garajonay, który ze swoimi bujnymi, pochodzącymi z trzeciorzędu lasami jest wpisany na listę UNESCO. Stolicą tej malowniczej wyspy jest port San Sebastián, skąd wyruszyć można w ciekawy rejs na oddaloną zaledwie 1,5 godziny drogi Teneryfę. Koniecznie trzeba zobaczyć Chorros de Epina – źródła przy lesie wawrzynowym, w których wedle legend płynie woda o uzdrawiającej sile. Chcąc poznać prawdziwe życie mieszkańców wyspy, warto udać się do osady Agulo. Nie dość, że oczaruje nas ona wąskimi uliczkami, to w dodatku odsłoni obraz z codzienności tubylców. Z kolei Alojera to romantyczne miasteczko, gdzie spacerując po czarnym piasku, podziwiać można piękne doliny pełne drzew palmowych. Valle Gran Rey to raj dla lubiących spacery po górskich ścieżkach, które z każdym zakrętem odsłaniać będą zapierające dech w piersiach widoki na kolorowe ogrody , plaże i rolne tarasy. Największą zaletą La Gomery jest fakt, iż nie jest ona tak licznie odwiedzana przez turystów, a stanowi jedynie dodatkową atrakcję wycieczek fakultatywnych. Dzięki temu jest idealnym miejscem na wypoczynek i głęboki relaks blisko natury. Trzeba się jednak liczyć z tym, że wyspa jako nieliczna nie posiada portu lotniczego lecz w zamian za to gwarantuje swojski klimat.
